Przygodę z uprawą kiełków rozpoczęłam zupełnie niedawno. Wcześniej kupowałam je w sklepie. Teraz dopiero wiem, jaka jest różnica pomiędzy sklepowymi, a tymi hodowanymi w domu. Przede wszystkim wyglądają bajecznie, pięknie, zdrowo, aż chce się jeść. Druga bardzo ważna rzecz, to znamy źródło pochodzenia nasion (najlepiej jeśli będą to nasiona bio). Kiedy dokonamy już zakupu nasion, to możemy zacząć naszą hodowlę. Wybieramy więc naczynie do kiełkowania. Są gotowe plastikowe naczynia w różnych kształtach i wielu poziomach. Można też hodować je w zwykłym słoiku (stosuję kiełkownicę i słoiki). W słoiku hodowla przebiega bardzo szybko i preferuję ten sposób. Nasiona płuczemy ciepłą wodą i odpowiednią ilość wsypujemy do słoika lub na kiełkownicę. Wierzch słoika przykrywamy gazą i obwiązujemy gumką recepturką. Rano i wieczorem podlewamy ciepłą wodą nasze kiełki. Te w kiełkownicy skladajacej się z dwóch warstw, podlewamy od góry, a potem wylewamy wodę z dolnego pojemnika...